Remigiusz Mróz dwukrotnie i dwutorowo

 

Dla fanów kryminałów

Pakiet: Trzecia/W pułapce/ Idealna (https://www.taniaksiazka.pl/pakiet-trzecia-w-pulapce-idealna-magda-stachula-p-1306749.html) Remigiusza Mroza zawiera dwa tomy przygód detektywa Gerarda Edlinga, przy czym drugi stanowi bezpośrednią kontynuację wątków z pierwszego tomu. Obydwie publikacje bardzo dokładnie analizują zmysły oraz wprowadzają nas w podstawy behawiorystki. To dobrze skrojone, utrzymane w napięciu i niesamowitym klimacie kryminały, w których czytelnik nie raz będzie się zastanawiał, czy właściwie obstawił winnego i co tak naprawdę mogło kierować zamachowcem i mordercą.

Obydwie książki łączy postać Gerarda Edlinga, wyrzuconego ze służby, byłego już prokuratora, który specjalizuje się w czytaniu mimiki i ruchów ciała. Funkcjonariusz, o niezwykle ciętym języku i bardzo ekscentrycznym sposobie bycia oraz pracy postanawia dwukrotnie pomóc w rozwikłaniu zagadek na pozór nierozwiązywalnych. W trakcie pracy będzie wielokrotnie mamiony przez przeciwnika, zdarzy się, że zgubi trop, by odnaleźć go po chwili w niezwykle niekonwencjonalny sposób. W obydwu książkach zmaga się też z prywatnymi demonami – alkoholizmem i dość zawiłą przeszłością, której największą część poznamy za sprawą Gochy, pojawiającej się w “Iluzjoniście”, byłej partnerki z czasów młodości.

Dwutorowo i zagadkowo


Akcja obydwu powieści tylko na pozór przedstawia różne płaszczyzny. Fabuła prowadzona jest dwutorowo, zarówno na osi przeszłość-teraźniejszość, jak i nowoczesność-prostota, przez co czytelnik dokładnie poznaje sposoby pracy funkcjonariuszy z wydziałów śledczych, nie tylko ze względu na różnorodne zapotrzebowanie zawodowe (od informatyka po specjalistę od kinezyki), ale też może zagłębić się w proces zbierania poszlak sprzed kilku dekad. Klasycznie, giną akta sprzed lat, ludzie znikają w tajemniczych okolicznościach, a złoczyńcy są o wiele lepiej przygotowani niż stróże prawa. Nad wszystkim stoi jednak spryt głównego bohatera, jego nadludzka cierpliwość i umiejętność nieszablonowego podejścia do jednostki, jako osoby potrzebującej niezdrowego zainteresowania, prowadzącego do wypaczeń na granicy prawa i moralności.

Odkrywane karty są prezentowane powoli, bez pośpiechu, na pozór nie łączą się z początku w żadną logiczną całość. Tylko sprawny umysł i bystrość czytelnika uchroni go przed zagubieniem w prowadzonych śledztwach, a czujność sprawi, że z jeszcze większym zapałem będzie brnął do punktu kulminacyjnego. Rozwiązanie każdej z książek pozostawi czytelnika w zadowoleniu, ale też sprawi, że z jeszcze większą chęcią będzie wyczekiwał kolejnych przygód opolskiego prokuratora. Oby takowych się doczekał.

Vintage obraz autorstwa freepik - www.freepik.com